Reniferek Rudolf :)

Odkąd zaczęłyśmy z Natalką bawić się plastycznie, ten mój mały urwis cały czas krzyczy, że chce zrobić renifera. Obie moje córki mają kompletnego bzika na punkcie koni, a renifer to zwierzę bardzo podobne do tych ich pupili. Zatem nic dziwnego, że mała wierciła mi dziurę w brzuchu cały czas. A ja jak na złość zupełnie nie miałam na niego pomysłu.


W naszych zasobach na Babylandii były już pomysły na renifera. Znajdziecie je >>TU<<, chciałam zatem czegoś nowego. No i się udało!

Zakręcony Mikołajek :)

Pewnie zauważyliście, że jest mnie tutaj na Babylandii o wiele, wiele mniej niż kiedyś. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że prac plastycznych nie robimy w domu praktycznie wcale od bardzo dawna... Nikodem to duży chłopak, który nie ma ochoty na takie zabawy, ale poczekajcie jeszcze trochę - rośnie kolejny członek naszej ekipy. 
Od niedawna Natalka zainteresowała się takimi plastycznymi zabawami więc Ania z pewnością zadba, aby nasza Babylandiaa nie była nudna ;) Mam nadzieję, że za jakiś czas mój mały Dominik także zainteresuje się tworzeniem i wtedy ja też będę odzywała się tutaj nieco częściej, a nie tylko raz na jakiś czas ;) 

Ale wbrew temu co napisałam powyżej przyszłam dzisiaj do Was własnie z pracą plastyczną!

Mikołaj

6 grudnia - jak dobrze wiecie,
Święty Mikołaj chodzi po świecie.
Dźwiga swój worek niezmordowanie
I każde dziecko prezent dostanie. /*


Dziś zatem Mikołaj w wykonaniu Natalki :)

Świąteczne kartki z haftem matematycznym

Już kiedyś wspominałam Wam na temat haftu matematycznego. Pokazywałam jakie to proste i jak ładnie radzi sobie nawet moja starsza córka. W naszym domu ta technika zadomowiła się na dobre. Haft matematyczny jest łatwy i bardzo efektowny. No i przede wszystkim Alicja uwielbia to zajęcie, dlatego też z przyjemnością przygotowuję jej kolejne kartki. 


Dziś zatem pokażę Wam kolejny sposób na ozdobienie świątecznych kartek :)

Bałwanki bez śniegu ;)

W połowie listopada spadł u nas pierwszy śnieg. Nie było go wiele, ale gdy moja młodsza córka zobaczyła za oknem ten biały puch lecący z nieba od razu zaczęła krzyczeć, że chce lepić bałwana. Tylko jak z takiej garstki zrobić cokolwiek? Prędzej zrobiłabym go z błota niż ze śniegu. Problem w tym, że mój trzyletni urwis gdy się na coś uprze to potrafi wiercić dziurę w brzuchu w nieskończoność. Trzeba było zatem coś zaradzić.


Nie... nie produkowałam własnego śniegu i nie próbowałam z niego robić bałwana. Nie planowałam także wybierać się w żadne odległe, zimne zakątki świata. Sięgnęłam po znacznie prostszy i łatwo dostępny zamiennik.

Piankowe śnieżynki

Chyba pierwszy raz od... zawsze, w pokoju moich dziewczyn nie będzie w tym roku choinki. Ale wierzcie mi, że kompletnie nie ma na nią miejsca! Postanowiłam więc, że w inny sposób ozdobię im pokój, żeby było świątecznie i nastrojowo. 


Dziś pochwalę się moim najprostszym pod słońcem pomysłem na dekorację okna ;)

12 miesięcy razem - LISTOPAD 2016

Słowo się rzekło, czas na realizację naszego noworocznego postanowienia. A polegało ono na organizowaniu naszym dzieciaczkom wspólnych sesji zdjęciowych minimum raz w miesiącu, by stworzyć im wspaniałą pamiątkę z mijającego właśnie roku. Zachęcałyśmy również, żebyście do nas dołączyli i podjęli wyzwanie


Obiecałyśmy także, że tu na Babylandii będziemy się Wam chwalić jednym ze zdjęć z danego miesiąca. Resztę - jeśli jesteście ciekawi możecie podglądać na naszych fotoblogach. Zatem nie przedłużając. Oto październik w naszych obiektywach.